Seria:Auto Miranda E. Litera "E" oznaczała ewolucję optyczną i poprawione powłoki względem starszych wersji.
Mocowanie:Miranda (Dual Mount). Unikalne i skomplikowane mocowanie składające się z wewnętrznego gwintu 44mm i zewnętrznego bagnetu. Miranda była pionierem, ale ich upór przy tym rozwiązaniu utrudnił im przetrwanie na rynku zdominowanym przez Nikona i Canona.
Kontekst: Miranda była marką premium w latach 60. i wczesnych 70. Ich obiektywy słynęły z niesamowitej jakości mechanicznej. Firma zbankrutowała w 1976 roku, więc Twój egzemplarz pochodzi z okresu, gdy jeszcze „robili to porządnie”.
Status:MECHANICZNY ARTEFAKT. Ten obiektyw to dowód na to, że kiedyś nie oszczędzano na aluminium i mosiądzu.
Numer seryjny: 5441706.
⚙️ Specyfikacja Techniczna i Budowa
Ogniskowa: 135 mm. Klasyczne teleobiektyw portretowe.
Maksymalna przysłona:$f/2.8$. Bardzo jasny jak na tamte czasy, pozwalający na pracę w trudnym świetle.
Budowa:Full Metal. Karbowany pierścień ostrości (podobny do Takumarów) nie tylko świetnie wygląda, ale zapewnia genialny chwyt i precyzję.
Przysłona: 6 lub więcej listków. Ze względu na system "Auto", bez odpowiedniego adaptera z popychaczem przysłona pozostaje otwarta na $f/2.8$.
Waga: "Ciężki potworek" – masa tego obiektywu pomaga stabilizować obraz przy długiej ogniskowej, ale wymaga pewnego chwytu.
🔍 Charakterystyka Obrazu i Zagadka Przysłony
Ostrość: Mirandy z serii E są znane z bardzo dobrej ostrości w centrum. To nie jest "mydlane" szkło budżetowe – to była wysoka półka.
Problem z przysłoną: W mocowaniu Mirandy mechanizm przysłony jest sterowany dźwignią, która musi być stale naciskana, aby przysłona się domknęła do wybranej wartości. Na bezlusterkowcu Canon R potrzebujesz adaptera, który fizycznie blokuje ten popychacz. Jeśli Twój adapter tego nie robi, będziesz mógł fotografować tylko na pełnej dziurze ($f/2.8$).
Bokeh: Bardzo malarski, z lekkim vintage'owym charakterem. 135mm przy $f/2.8$ całkowicie odcina tło od modela.
💡 Praca z Canon R6 Mark II / R7
Portretowa Bestia (R6 II): Na pełnej klatce to klasyk nad klasykami. Jeśli uda Ci się zapanować nad przysłoną, dostaniesz obrazy o niesamowitej głębi i mikrokontraście.
Potężne Tele (R7): Jako eqv. ok. $216mm$. Na matrycy APS-C to już konkretne przybliżenie, idealne do detali architektonicznych czy dyskretnego portretu z daleka.
Stabilizacja (IBIS): Przy tej wadze i ogniskowej stabilizacja w Canonie to błogosławieństwo. Koniecznie ustaw 135mm w menu aparatu.
Adapter: Szukaj wersji adaptera Miranda-RF, która ma wbudowany mechanizm blokady przysłony (tzw. "Aperture actuator").
🎯 Dlaczego warto go docenić?
Precyzja wykonania: Ten pierścień ostrości to czysta poezja – jeśli jest w tak dobrym stanie, jak mówisz, to kręcenie nim to czysty relaks.
Wygląd: Na nowym Canonie ten obiektyw wygląda jak przybysz z innej epoki. Metal i czarne wykończenie Mirandy mają w sobie elegancję, której brakuje współczesnym plastikom.
Jakość stałki: Pamiętaj, że żadna z Twoich "pompek" 80-200mm nie da takiej jakości obrazu przy 135mm jak ta dedykowana stałka.
📊 Porównanie: Auto Miranda 135/2.8 vs Mitakon 135/2.8